Mocna więź dziecka z rodzicami, wzajemne zaufanie i możliwość szczerej rozmowy znacznie ograniczają ryzyko, że młodzi ludzie uwikłają się w różnego rodzaju uzależnienia. Choć kwestia ta zawsze była niezwykle ważna, teraz, w dobie pandemii koronawirusa, gdy nasze kontakty z dalszą rodziną i przyjaciółmi są mocno ograniczone, relacje z rodzicami jeszcze bardziej zyskały na znaczeniu. Dlatego po Nowym Roku ruszymy z kampanią „Ubezpieczeni przez rodziców”.
Od 4 stycznia codziennie na naszej stronie internetowej będziemy publikować krótki materiał dotyczący problemów, z jakimi współcześnie muszą sobie radzić młodzi ludzie. Zachęcamy do zapoznania się z nimi. Obrazki i krótkie teksty mogą stać się pretekstem do dłuższej rozmowy o tym, co ważne. Nie odkładajmy rozmów z dziećmi na moment, gdy zaczniemy zauważać niepokojące sygnały. Już wcześniej wyposażmy je w umiejętności, które pozwolą im bezpiecznie przejść przez kryzysy.
Krakowskie Stowarzyszenie Terapeutów Uzależnień uruchamia od dnia 17.08.2020 r. w ramach projektu „Wzmacnianie więzi -przeciwdziałanie uzależnieniu” współfinansowanego ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego Punkt Konsultacyjny oraz grupę weekendową dla rodziców.
Porady w ramach Punktu Konsultacyjnego skierowane są do:
rodziców, którzy są zaniepokojeni podejmowaniem przez dzieci ryzykownych zachowań związanych z używaniem środków psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, dopalacze), a także podejmujących zachowania w obszarze nałogowego korzystania z nowoczesnych technologii (Internet/ komputer);
dzieci i młodzieży w wieku 12-18 lat, którzy podejmują zachowania ryzykowne związane z używaniem alkoholu, narkotyków, dopalaczy, a także korzystających z nowoczesnych technologii (Internet/ komputer) w sposób nałogowy.
Grupa weekendowa skierowana jest do rodziców, których dzieci w sposób ryzykowany sięgają po różne środki psychoaktywne. Grupa prowadzona będzie w formie wykładu i treningu umiejętności rodzicielskich w dwa kolejne weekendy po 4 godziny (termin grupy podany zostanie na stronie www.kstu.pl oraz na facebooku Krakowskie Centrum Terapii Uzależnień).
Punkt Konsultacyjny czynny jest w poniedziałki i wtorki w godz. 16 – 20 przy ul. Wójtowskiej 3, gabinet 31, I piętro. Rejestrację prowadzimy od poniedziałku do piątku w godz. 8-15 pod nr telefonu 12 425 57 47 wew. 1 lub 505 163 624 lub mailowo na adres: poradnia@kctu.pl (w sytuacji trudności z dodzwonieniem się do sekretariatu).
W ramach Punktu Konsultacyjnego istnieje możliwość do 10 konsultacji prowadzonych przez certyfikowanych specjalistów psychoterapii uzależnień, kształcących się także w psychoterapii systemowej.
Oferta skierowana jest do mieszkańców województwa małopolskiego. Istnieje możliwość korzystania z poradnictwa w formule zdalnej (telefonicznie albo przez skypa).W załączeniu przesyłamy ulotkę nt. Punktu Konsultacyjnego. Zapraszamy do kontaktu celem uzyskania dodatkowych informacji.
Ponad połowa badanych w okresie pandemii doświadcza natężonego stresu i pogorszenia stanu zdrowia psychicznego – wynika z raportu z pierwszej części badań „Życie w dobie pandemii” autorstwa zespołu prof. Jana Chodkiewicza z Uniwersytetu Łódzkiego. Choć badania nie są reprezentatywne (zostały przeprowadzone w internecie), nie ulega wątpliwości, że sytuacja jest niepokojąca.
– Koronawirus dotyczy nie tylko
ludzi zakażonych, ale także tych osób, których zdrowie psychiczne uległo
pogorszeniu w związku z pandemią. Mogą one np. częściej sięgać po alkohol lub
dopuszczać się przemocy domowej – podkreśla Katarzyna Łukowska, p.o. Dyrektor
Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Lekarstwo na stres?
Dorota drży o życie mamy, której
nie może odwiedzać – na dwa tygodnie przed wybuchem epidemii seniorka zakończyła
chemioterapię i jest w grupie osób najbardziej zagrożonych zakażeniem.
Grzegorz, recepcjonista, stracił pracę w drugim tygodniu po zamknięciu hoteli.
Krzysztof próbuje uratować swoją działalność gospodarczą, ale kolejne telefony
od klientów odwołujących zlecenia kompletnie wytrącają go z równowagi. Dorotę,
Grzegorza i Krzysztofa łączy nie tylko to, że żyją w stanie ogromnego napięcia,
ale też sposób, w jaki sobie próbują z nim poradzić. – Kiedy na koniec dnia
telefon przestaje dzwonić, a żona i córka już śpią, otwieram butelkę czegoś
mocnego. Dopiero po kilku drinkach czuję, że stres mi odpuszcza i dzięki temu
mogę zasnąć – przyznaje Krzysztof.
Jak podkreśla Katarzyna Łukowska,
p.o. Dyrektor PARPA obecna sytuacja sprzyja zwiększonemu spożyciu alkoholu. –
Do sięgania po niego skłania przedłużająca się sytuacja wysokiego poziomu
napięcia powodowanego lękiem o zdrowie i życie własne i swoich bliskich,
niepokojem o pracę, zarobki – a tym samym zaspokojenie podstawowych potrzeb
życiowych – podkreśla. Źródłem stresu jest także izolacja związana z
ograniczeniem kontaktów z ludźmi i poczucia wolności. Nasze utrwalone schematy
funkcjonowania, nawyki i rytuały zostały zburzone.
Alkohol to depresant
Niestety, poczucie ulgi i poprawy
nastroju, o jakim opowiada Krzysztof w odniesieniu do alkoholu, jest tylko
krótkotrwałe. Rzadko mówi się o tym, że alkohol jest tak naprawdę depresantem.
Tylko w pierwszej fazie po wypiciu działa pobudzająco. Czujemy się ożywieni i rozluźnieni,
czasem wręcz w euforii. Później daje o sobie znać działanie tłumiące,
przejawiające się znużeniem i spowolnieniem. Nadużywanie alkoholu prowadzi do
obniżenia nastroju, stanów lękowych, depresji i innych zaburzeń psychicznych.
Właśnie dlatego nie można traktować picia jako sposobu na radzenie sobie ze
stresem, który w czasie epidemii towarzyszy większości z nas.
Jak w zdrowy sposób redukować
napięcie? WHO namawia na to, by pomimo izolacji nie zapominać o aktywności
fizycznej. Nie pójdziemy na fitness ani na siłownię na świeżym powietrzu, ale
proste ćwiczenia z wirtualnym instruktorem możemy wykonać w domu, np. w rodzaju
przysiadów czy tzw. brzuszków.
Nie należy zaniedbywać relacji z
innymi ludźmi – wykorzystajmy czas w domu na zabawę z dziećmi, wspólne
oglądanie filmów (postawmy na komedie!). Umówmy się na wideorozmowę z
przyjaciółmi, jeśli czujemy się przytłoczeni problemami i nie radzimy sobie z
niepokojem. Rozmowa uświadomi nam, że nie jesteśmy z tym problemem sami – stres
towarzyszy teraz bardzo wielu ludziom; ważne, by umiejętnie redukować napięcie.
Wielu pomagają joga i techniki relaksacyjne, dla innych niezbędne będzie
profesjonalne wsparcie. Można je otrzymać m.in. na infolinii prowadzonej przez
Fundację Vis Salutis, świadczącą telefoniczną pomoc psychologiczną dla osób
dotkniętych skutkami COVID-19 (tel. 888 960 980, 888 900 980, codziennie w
godzinach 10:00-18:00).
Starasz się stosować do rekomendacji, by ograniczyć wyjścia z domu na zakupy i robisz to np. wyłącznie raz lub dwa razy w tygodniu. Niestety przy okazji kupujesz jednorazowo znacznie większe ilości alkoholu, niż w czasach sprzed pandemii. Efekt? Pijesz więcej.
Marcin, 34-letni pracownik korporacji,
od dwóch miesięcy pracuje zdalnie. – Praktycznie nie wychodzę z tej swojej
kawalerki – przyznaje. – Co rano siadam przed laptopem, a kątem oka widzę w
rogu kuchni stertę czteropaków piwa. Kupuję naraz po 6-7 zgrzewek, żeby nie
wychodzić do sklepu za często. W ciągu tygodnia zapasy szybko się kończą, bo
piję do obiadu, do kolacji, a później sam nie wiem, kiedy otwieram kolejne
puszki przed telewizorem – opowiada Marcin. Jak dodaje, dziś nie ma poczucia,
że traci kontrolę nad swoim piciem, ale bierze pod uwagę, że po powrocie do
normalnego trybu życia trudniej będzie mu zmienić niekorzystny nawyk.
– Ktoś, kto dzisiaj pije alkohol
na poziomie niskiego ryzyka może w wyniku różnego rodzaju okoliczności
zwiększyć swoje picie do poziomu wysokiego ryzyka. Ktoś, kto dziś pije
ryzykownie lub szkodliwie może na tyle ograniczyć swoje picie, aby radykalnie
zmniejszyć wynikające z niego szkody – uważa Jagoda Fudała, kierownik Działu
Lecznictwa Odwykowego i Programów Medycznych Państwowej Agencji Rozwiązywania
Problemów Alkoholowych.
PARPA zachęca do tego, by
kontrolować picie – tym bardziej w czasie epidemii, gdy ważne jest dbanie o
odporność organizmu. Alkohol ma negatywny wpływ na system odpornościowy, w tym
także odporność na zakażenie koronawirusem. Jak zatem ograniczyć ilość
spożywanego alkoholu? Można skorzystać z pięciu sprawdzonych sposobów.
1. Poznaj limity i nie przekraczaj ich.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że nie ma bezpiecznej dawki – istnieją jednak limity spożywania alkoholu o niskim poziomie ryzyka szkód (różne w zależności m.in. od płci). Przykładowo mężczyzna, który pije kilka razy w tygodniu, nie powinien dziennie przekraczać granicy 40 g czystego alkoholu – czyli nie powinien pić więcej niż 2 półlitrowe butelki piwa lub 2 kieliszki wina (o pojemności 200 ml każdy) lub 120 ml wódki. W ciągu tygodnia panowie nie powinni wypijać więcej niż 280 ml stuprocentowego alkoholu (tyle znajduje się np. w 13 półlitrowych butelkach piwa, 0,8 l wódki czy nieco ponad 3 butelkach wina). Dla kobiet limit ustalony przez WHO jest o połowie mniejszy. Uwaga – wypicie podanych dawek alkoholu jednorazowo nie jest bezpieczne!
2. Podczas picia alkoholu przestrzegaj wcześniej ustalonych zasad.
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zaleca, by osoby chcące ograniczyć picie wyznaczyły sobie pewne reguły i stosowały się do nich. Dla wielu osób to łatwiejsze rozwiązanie niż natychmiastowa rezygnacja z alkoholu. Pij wolno i małymi łykami. Pomiędzy poszczególnymi drinkami sięgaj po napoje bezalkoholowe. Nie zaczynaj picia z pustym żołądkiem. Zamień mocny alkohol na słabszy.
3. Nie rób zapasów alkoholu.
Rzadsze wizyty w sklepie mogą być pokusą do zakupu większej ilości alkoholu. Eksperci przestrzegają przed takim działaniem. Widok ustawionych na półce butelek z winem czy sterta czteropaków piwa to zachęta, której wielu osobom trudno się oprzeć. Z robienia zapasów warto zrezygnować także dla dobra dzieci, by dawać im dobry przykład.
4. Poproś bliskich o wsparcie.
Jeśli ktoś w Twoim otoczeniu ma zwyczaj namawiania do wspólnego picia (a w dobie koronawirusa coraz bardziej popularne stają się spotkania online przy alkoholu), nie wstydź się poprosić, by na jakiś czas „odpuścił”. Łatwiej będzie Ci uzasadnić swoją prośbę, jeśli sięgniesz po pozytywne argumenty, np. „Wiesz, zaniedbałem się trochę przez tę epidemię, zamierzam teraz lepiej się odżywiać i ograniczam picie, bo alkohol ma mnóstwo kalorii”. Jeśli zazwyczaj pijesz z domownikami, np. podczas wieczornego oglądania telewizji, zaproponuj trzeźwą alternatywę – zamiast otwierać butelkę wina przetestujcie np. przepisy na pyszne, bezalkoholowe koktajle z egzotycznych owoców. Dzięki temu podczas oglądania filmu nie będzie brakować Wam rytuału „popijania” czy choćby wyrobionego nawyku trzymania w ręku szklanki.
5. W wybrane dni zachowaj abstynencję.
Ważne, by w ciągu tygodnia
wyznaczyć sobie minimum dwa dni bez picia choćby łyka alkoholu (najlepiej pod
rząd). Istotne jest to, by być ze sobą szczerym i nie naginać ustalonych zasad
– jeden, nawet słaby drink czy szklanka piwa to już złamanie abstynencji.
Na koniec warto podkreślić, że w
niektórych wypadkach konieczne jest nie tylko ograniczenie, ale całkowita
rezygnacja z picia alkoholu – i to nie tylko w czasie epidemii. Dotyczy to
przede wszystkim kobiet w ciąży i matek karmiących (negatywny wpływ alkoholu na
zdrowie dziecka został wielokrotnie udowodniony), a także młodzieży i osób
przyjmujących leki. Z alkoholu powinni zrezygnować także rodzice, którzy
opiekują się dziećmi – w trosce o ich bezpieczeństwo.